Philips po cichu utrzymał ten sam sieciowy interfejs zdalnego sterowania (JointSpace) przez dekadę telewizorów i trzy systemy operacyjne: swoje klasyczne oprogramowanie sprzed Androida, lata Android TV i Google TV, a teraz Titan OS. Z punktu widzenia iPhone’a to znakomita wiadomość. Jedna ścieżka w aplikacji obejmuje Philipsy od 2014 roku po dzisiejsze.
Z której generacji jest twój?
- Modele z lat 2014 i 2015: żadnego parowania. Aplikacje łączą się natychmiast.
- Od 2016 roku (łącznie z erą Androida i najnowszymi z Titan OS): parowanie pokazuje kod PIN na ekranie telewizora, który wpisujesz w telefonie. Oryginalny pilot niepotrzebny.
- Philipsy z Android TV albo Google TV mówią dodatkowo protokołem Google, więc poradnik o Android TV jest alternatywną drogą do tego samego telewizora, gdy któraś z nich się uprze.
Jak sparować iPhone’a z telewizorem Philips?
- iPhone w tej samej sieci Wi-Fi co telewizor.
- Otwórz A Decent Remote. Philipsy wykrywają się same, a aplikacja rozpoznaje, z którą generacją rozmawia.
- Jeśli telewizor o to poprosi, odczytaj kod PIN z ekranu i wpisz go. Starsze modele przechodzą od razu do połączonego.
Dostajesz nawigację, głośność, wejścia, uruchamianie aplikacji (drobiazgi z ery Ambilight zależą od modelu) i pisanie z klawiatury. Włączanie z trybu czuwania działa w telewizorach z włączonym sieciowym trybem czuwania; jeśli twój śpi zbyt głęboko, poszukaj opcji budzenia przez Wi-Fi w jego ustawieniach zasilania.
Czego aplikacja pilota do Philipsa nie potrafi?
Protokół Philipsa ma dwie prawdziwe luki, których żadna aplikacja nie zakryje: nie ma w nim polecenia programu telewizyjnego ani polecenia poprzedniego kanału. Do przewodnika da się dojść przez menu, tylko nie jednym przyciskiem. Jeśli jakaś aplikacja pokazuje te przyciski dla telewizora Philips, są ozdobne.
Jakie są inne opcje dla telewizora Philips?
Własna aplikacja pilota Philipsa obsługuje tylko nowsze modele. A Decent Remote obejmuje okres od 2014 roku po Titan OS z wbudowanym wykrywaniem generacji, przechodzi na drogę Android TV, gdy telewizor się upiera, i uczciwie mówi o lukach protokołu, zamiast pokazywać martwe przyciski. Zamienne piloty Philipsa kosztują od 60 do 150 złotych na jeden telewizor; ta sama aplikacja prowadzi też Samsunga, LG, Sony, Fire TV czy Apple TV stojące obok.